Month: Kwiecień 2015

Anomalia

10 lat zmagam się z tym czymś tego czegoś nie chcę nazywać to zbyt bolesne. Czego się nauczyłem życia z tak zwaną anomalią…teraz podwójną anomalią . Co zyskałem niewiele co straciłem wszystko tak mógłbym podsumować posta. Dziesięcioletni romans zbiera krwawe żniwo bycia nikim i niepotrzebnym chociaż przez kilka chwil w życiu miałem swoje pięć minut a to duży sukces.Najgorzej jest kiedy mała porażka urasta do rangi traumy.Byłem na dnie to dostałem szczęśliwe miejsce gdzie miałem przyjaciół i miłość.Nagle z mojej winy trach tracę  Nibyladię  i wszystko co z nią związane.. Znów dryfuję latami na dnie. Nie ma co ukrywać poddałem się i już nie potrafię się z tego podnieść. Magicznym sposobem czego bym nie dotknął zamieniało się w porażkę.

Moi drodzy wiem że nie jestem dobrym przykładem ale walczcie o siebie. Być może jestem gamoniem ,ale jak miałem siły to walczyłem choć z czasem robiłem się coraz słabszy.Moja walka to bitwy ,które przegrywałem ale wojna jest to cud że żyję.Chodzi o samo moje istnienie.To ,że życie przypomina trochę wegetację , dni bez celów i założeń. To może odebrać godność. W głębi serca choć nie jestem nikim ważnym kocham życie lecz ta miłość życiowa jest trudna. Chciałbym otrzymać wiele a nie pracuje nad tym .

Tak mogę to powiedzieć mam niskie poczucie własnej wartości. Czasami miotam się po pokoju aby uspokoić myśli.Czasami mam wenę do pisania wierszy a czasami chciałbym zakończyć swój żywot choć często rozmyślam co tam jest po drugiej stronie ,ciemność, niebo,lub wszechobecna miłość. to ogarnia mnie lęk. Mam dużo lęku w sobie chciałbym być wolny.Wolność kocham to słowo kojarzy mi się wieczną podróżą na wszystkie kontynenty świata lecz choć wolny toczę wojnę z kelnerką ,która mi daje kielich gorzkiego wina.Kelnerka Lucy z którą romansuje 10 lat jest bardzo surowa dla mnie jestem z nią tylko z przyzwyczajenia i z przymusu. Moja królowa-anomalia.

Notka 2:28

Jak sobie poradzić we współczesnym świecie. W tej gonitwie i pośpiechu.Jedni sobie radzą inni gorzej bo marzą o czymś co się nie spełni. Optymista powie że się uda i spełni a pesymista w depresyjnym nastroju powie poddaję się nie nadążam za światem . Społeczeństwo jest o krok przede mną.. Choćbym nawet był profesorem w dziedzinie humanizmu czyli nauki o człowiek nie jestem w stanie sprostać pojęciu jak z człowiekiem funkcjonować. Człowiek uczy się na błędach ,ale czy na pewno to się sprawdza u wszystkich.Idealizowanie człowieka jest błędem a czy ktoś nie chciał was wrobić w głupią sytuację a potem was wyśmiać .On jest taki naiwny dowalmy mu jeszcze . W pewnym momencie nie wesz kto jest dobry a kto zły .Lecz bardziej chodzi o to kto ma dobre intencje a kto złe. Ja pełnię rolę i funkcję obserwatora. A co widzę ..widzę zakochane pary idące przez park choć nie wiedzą jeszcze że to ulotne i kruche uczucie, widzę awantury dwojga osób ,które jako ,że nie mają argumentów do złagodzenia konfliktu,używają krzyków i agresji, widzę jak osoba katuje się psychicznie i pogłębią się w szaleństwie coraz bardziej,widzę dorosłych jak dzieci a dzieci, które są niedojrzałe chcą być dorosłe, widzę jak nie radzą sobie ludzie popadając w różne nałogi, ,widzę jak kobiety spacerują z dziećmi i jak krople deszczu spływają po oknie, widzę różne rzeczy jak się zaczyna a potem ma swój koniec.A czy życie nie ma swojego początku i końca. Rodzimy się sami i umieramy sami.Dzisiejsze czasy są bardzo ciężkie dla ludzi wzrost depresji i  przez to nie odgrywania ważnych ról społecznych  jest skutkiem ubocznym 21 wieku. Chyba się ciesze że nie jestem już kimś ważnym dla nikogo oprócz rodziny choć nie zawsze. Będę obserwował dla was pewne sytuacje i zinterpretuje to dla was.Najbardziej w tym wszystkim smutne to, że ofiara i człowiek słaby jest osamotniony i często wykorzystany przez oprawcę i kata jak w zwierzęcym świecie. Ludzie niektórzy są w pewnym sensie zwierzętami.

Co spra­wia, że człowiek zaczy­na niena­widzić sam siebie? Może tchórzos­two. Al­bo nieodłączny strach przed po­pełnianiem błędów, przed ro­bieniem nie te­go, cze­go in­ni oczekują. Paulo Coelho

Wiedźmin

 

„Czas na epicką przygodę,

Przygotuj dwa miecze i ruszaj w drogę,

Uważaj wśród kniei ,

Czai się grupka złodziei,

Zbierz przedmioty w ekwipunku

Daje sens w dobrym kierunku,

Dobre ostrze Geralta przeznaczenie,

Bez broni pozostaje pięścią walenie,

Możesz być godnym wojownikiem,

Bądź zacnym alchemikiem,

Sprzedaj kupcom eliksiry,

Odszukaj szarowłosą Ciri,

Zabij krwiożerczego gryfa,

Medalion przed potworem tyka,

Miłość,chciwość i taktyka,

W karczmie na lutni gra muzyka,

Zdobądź serce ukochanej,

Z tej historii znanej,

Nie czekaj aż poleje się krew

Rozpocznij ciekawej przygody zew…”

 

Gdzie jesteś

Gdzie jesteś…

Czy widzisz to co ja w nocy…

Księżyc świeci jasnym blaskiem…

Pewnie spędzasz miło czas a teraz śpisz…

Śmiejesz się do ludzi…

Zasługujesz na szczęście…

Lecz gdzie jesteś i co robisz…

To już nie ma znaczenia dla Ciebie że tęsknię…

Nigdy tego nie zobaczysz…

Dobranoc śpij pięknie…

 

Zatrzymałem czas..

 

 

 

 

Północ tworzeń

Czy miłość może być inspiracją lub przyjaźń do tworzenia poezji lub historii?Tak. Ja dopiero tworzę kiedy wszystko stracę . Dosłownie wszystko. Kiedy cierpię jestem sobą i to wywołuje u mnie tak jakby jakieś cząsteczki mózgu wywierały wpływ na tworzenie jakieś historii lub poezji i oczywiście muzyka też jest częścią  tworzenia ,ale nie jestem poetą bo to nie jest przepiękne stylistycznie tylko moje doświadczenia z jakimi się zetknąłem.dają mi motywację do bycia kim jestem.Co się będziemy ograniczać do miłości i przyjaźń .Wszystko jest poezją każda informacja lub wiadomość z telewizji a nawet natura.Ba Kosmos i gwiazdy,marzenia i cierpienia. Wszystko co nas otacza i czego doświadczamy.Nie lubię pisać o sobie a wolę to przekształcać w wiersz doświadczeń moich i ludzkich. Długopisy w rękę piszemy wiersze.:)

Napisane nocą przed chwilą

 

„Na anielskiej posłudze,

Nie dobrze Ci służę,

Początek wzniósł nas ku górze,

Zostaliśmy razem na błękitnej chmurze,

Na anielskiej posłudze się gubię,

Znów Cię polubię ,

Zabierz mnie znów do raju,

Musisz pamiętać ,że w przyszłym maju,

Chciałbym zacząć życie od nowa,

Wsłucham się w serce a tu odmowa,

Jesteś gdzieś daleko,

Czasem mówię o sobie kaleko,

Nie zobaczysz już jej na tej błękitnej chmurze,

Sam wywołałeś tę przeklętą burzę,

Jestem gdzieś zagubiony,,

Zamknięty i upodlony,

Czy ta historia jest prawdziwa?

Dla nas jest bardzo dotkliwa-jedyna,

Co robi Twój uśmiech nie wiem,

Czy płaczesz nie wiem,

Czy kochasz kogoś bądź szczęśliwa,

Oto co taka moja miłość jedyna.”

 

 

Wartość

Człowiek może być dla siebie wrogiem  Czy popadanie w różne skrajności nie jest wrogością? Od bogactwa do biedy ,od miłości do nienawiści. Dążenie do doskonałości jest formą destrukcyjną. Kiedy stajesz się idealny równie dobrze możesz być nikim albo mało wyjątkowym.. Tylko jak pokochać wady ,które w sobie nosimy. Podobno niedoskonałość jest piękna,ale chcielibyśmy  parę rzeczy w sobie zmienić.Najważniejsze jak w środku się czujemy czy wartościowi czy skazani na wieczne potępienie przez społeczeństwo dlatego mamy niskie poczucie wartości.Tak czy siak chcemy być ważni czy to dla rodziny , przyjaciół lub drugiej połówki. Tylko oni mogą akceptować nasze wady i ograniczenia prawda?  Chodzi o to że ktoś powie o popatrz on nie ma nogi albo nie ma ręki lubi inną przypadłość. Ludzie współczują ale nie chcą zamienić choć parę słów..Boimy się nieznanego . Zawsze zastanawiam się jak się czuje osoba odtrącona od społeczeństwa . ,choć może wiem osamotnienie i nie zrozumienie,ból ,gorycz w sercu i duszy. Nie myślimy o innych a o sobie. A szkoda ktoś mądry mi kiedyś powiedział,że świat nie przetrwa we wrogości do samych siebie . Świat jest specyficzny do tego stopnia,że cuda się zdarzają a dobro zwycięży zło . Chociaż nie wiem jak długo przetrwa nasza planeta…