Month: Kwiecień 2016

Przyjaźń może sprawić cud…

Choć wiem

że nic nie wiem

i że nic nie umiem

Choć wiem

że zawsze tak będzie

odnajdę Cię w śpiewie

i w głuchym poszumie

odnajdę Cię zawsze i wszędzie

Choć wiem

jakim krzykiem jest cisza

Choć wiem

że ona nie zmilknie

w portrecie słów kołysań

utulę Cię, będziesz przy mnie

i uspokoję Cię milcząc

choć tkwią w Tobie tak smutne dni

otulę Cię swoją ciszą

przywrócę spokojne sny

I kiedy wiem

jak bardzo bolą

nieotarte łzy

tak martwe

w oddechu barw

czy w świata mgle

ja zawsze Cię odnajdę…

 Piękny wiersz dla mnie od mojej serdecznej  przyjaciółki Emili :-)

 

Jesteś upadłym aniołem

Jesteś takim samotnym upadłym Aniołem
Z rozpaczy wielkim dołem
Piszę do Ciebie długi list
W uszach przegranego życia świst

Gdybym mógł cofnąć czas
Nie mogę na twarzy pozostał grymas
Ten list bez adresata
To moja skromna rekompensata

Może gdybym był kimś innym niż jestem
Nie byłbym dla Ciebie balastem
Odśweże Tobie Pamięć miłych chwil
By dawne urazy poszły w niepamięć naszych kłutych w sercu szpil

 

 

 

Jaka jesteś nie wie nikt

Naprawdę jaka jesteś nie wie nikt

Twój radosny uśmiech nagle znikł

Nagle Twoja radość życia zgasła

Wśród pędu wielkiego miasta

 

Namaluje na ścianie Twój portret

Portret miliona uczuć i doznań

Pędzlem miłości

Młodości czy starości

 

Tylko powiedz słowo wybacz

Samotnie w oceanie będę pływać

W barwach kolorowych snów

Spotkam Ciebie znów

 

Kto nigdy nie żył

Kto nigdy nie żył nigdy nie umiera
Samotność i smutek bardzo doskwiera
Kiedy smutna pogoda ducha
Serce się nie słucha

Kto nigdy się nie urodził
Ten nic w życiu nie zrobił
Nie ma nic do utracenia
W wyścigu szczurów gonienia

Ten kto kochał nie wie co to tęsknota
Wielki piorun w burzy w duszy wielka błyskawica grzmota
Śmierć ostatnią deską ratunku
W chaosie świata podąża w złym kierunku

To co dobre także jest i piękne
Życie nie jest miłosierne
Ten co nie miał nic do stracenia
Smutek w oczach tego istnienia

Mimo wszystko świata wielkiego uwielbienia

 

 

Wind of Hope

 

Zamknięty w świecie marzeń
Te doznania są pełne wrażeń
Dotknąć i musnąć szczęścia
Musisz użyć magicznego zaklęcia

Zabiorę cię do świata,którego nigdy na Ziemi nie spotkasz
Do świata ,którego nie znasz,a w myślach bardzo kochasz
Wiatr nadziei wieje od zachodu słońca
Jestem oceanu i słońca pogromca

Okna nadziei w nim są na lepsze jutro
Kiedy Tobie bardzo smutno
Zdradzę tę tajemnicę,kraina jest na krańcu wszechświata
Wiecznego marzeń lata

Me muero de amor

Kto nie umarł z miłości choć raz
Nie może życiu powiedzieć pas
Tego uczucia rozstania
Mojego smutnego pisania

Pierwsze poznanie to miłości kształtowanie
A potem ten niesamowity ból rozstania-pożegnania.
Dlaczego miłość sączy ból
Ten niesamowity gorzki dół

Gorzki smak,który zabija
Jak się prawdziwe kochało szybko nie przemija
Straszna gorycz rozstania
Co prowadzi do załamania

W sercu powstaje głęboka rana
Czy nasza para była dobrze dobrana?
Leżysz w łóżku i umierasz z rozpaczy
To nie możliwe głęboki koszmarny sen majaczy

Tak bardzo bolało
Przez lata nie mijało
Tylko nie mogę zapomnieć
Tych moich kilka potknięć

 

Kiedy Cię kochała

Dedykuje wiersz mojej smutnej siostrze,kiedy płacze :( i lubi piosenkę zawsze razem ją kiedyś oglądaliśmy,serce się łamie jak cierpisz:(

 

..:(

Kiedy Cię kochała,wszystko kwitło
Coś się zmieniło wszystko znikło
Niby zwykła zabawka a uczucia też ma
W duszy smutku gwar

Była dla Ciebie lekarstwem
Odrzucenie pod łóżko było chamstwem
Dlatego życie jest chwilą
Szczytami zdobytą

Znam te uczucia zwykłej zabawki
Żalem w sercu grabki
Kiedy Cię kochała
Radość w oczach miała

Nikt nie chce czuć się porzuconym
Byłem ogniwem straconym
Kiedy mnie kochała
Uczuciem ze mną grała

W samotności
Bez godności
Tak brakowało czułości
Zwykłej bliskości

Jestem bajkopisarzem
Lecz słabym gawędziarzem
Historia uczy tego
Zabawki też potrzebują drugiego serca szlachetnego

 

Skaza…

To historia paruje  w uszach
Przeszłość mnie w źrenice suszy
Widać Twoje łezki
Malują na oknach freski
Zapomnij o tym co cię boli
Wiem nikt Cię nie chronił
Mały człowieczku coś uczynił
Wystrzeliłeś pocisk ,który mnie chybił

Pamiętasz kiedy krwawiłeś
Z mokrymi butami na śniegu chodziłeś
Tak bardzo pragnąłeś ciszy
Zabunkrowałeś się od kłótni w swojej niszy

Pamiętaj młody człowieku to tylko zły sen
Pięknych snów potrzebowałeś jak tlen
Nie jestem zagniewany Na Ciebie
Wybaczam na Ziemi,a nie w Niebie
To co boli to nas dręczy
Nikt nas z przeszłości nie wyręczy
Będziesz płacił całe życie
Kiedy było ciężko wyobrażałem sobie życie w ukochanym Madrycie.

Podróżuje w wyobraźni do miejsca
Gdzie nie ma słowa klęska
Nie ma słowa kłótnie
Szczęście mnie kiedyś muśnie.

Przeszłość jak skaza,nie potrzeba tatuaża
Nie potrzebuje namalować tej historii malarza
Znikam i jestem w mojej Arkadii
A nie w rzeczywistości malarii

Lecz to jest przeszłość,krzyk,zniszczona podłoga
To jak przebita Jezusa gwoździem noga
Kiedy wybaczasz kochasz,a kiedy kochasz spływa na Ciebie światło Boga
Ta lekcja życia była dla mnie bardzo sroga.

 

 

Flirt wiersz.

Jest tak mi wstyd
Słucham tych naszych kilka płyt
Świat jest żartem
Jestem w pisaniu pasjonatem

Namaluj mi łzy
U mnie rosną już bzy
Ona kocha jego
On kocha inną pyta dlaczego?

Świat gra z nami flirt
W sercu rośnie krzew mirt
W romantycznym blasku księżyca
Nie miała nic przed nim do ukrycia

Nie odwzajemniona miłość
To żyletek w sercu duża ilość
Chwila szczęścia jest ulotna
To kręta droga bezpowrotna