Month: Maj 2016

Pocałunek do gwiazd…

Czy wiesz jaki miłość ma smak?
To radosny wręczony Tobie kwiat
Błogostan i uczucie uniesienia
A nie zrzędliwego marudzenia

Czy ty wiesz jaki radość ma smak?
To śnieżnobiały latający ptak
Radość z posiadania kogoś kto Cię wspiera
Nadzieja wtedy ostatnia umiera

Czy Ty wiesz jaki szczęście ma smak?
To wędrówka przez trudny szlak
Szczęście się do nas uśmiecha
To wykrzyknięte na odległość nasze głosy echa

Czy Ty wiesz jaki słodycz ma smak?
To Ty i ja jak czerwony rosnący na polu mak
Słodycz z goryczą się mieszają
Wielkie szczyty zdobywają

 

Dla Ciebie…

Dla Ciebie pokaże Tobie świat marzeń
Dla Ciebie przekroczę wszechświata horyzonty zdarzeń
Dla Ciebie będę Ikarem co upadł
Dla Ciebie będę Prometeuszem co ogień Bogom ukradł

Dla Ciebie będę romantykiem co pusty portfel ma
Dla Ciebie będę blisko kiedy w oku łza
Dla Ciebie zrobię wszystko bo wierze w Ciebie
Dla Ciebie spojrzę daleko w głąb siebie

Dla Ciebie zerwę jabłko z zakazanego drzewa
Dla Ciebie poproszę Anioła co ładnie śpiewa 
Dla Ciebie zrobię wszytko
Nawet jeśli to będzie bardzo głupie

Dla Ciebie,.,.
Dla Ciebie …
Dla Ciebie…
Dla Ciebie…
Będę w siódmym niebie…..

 

 

Puenta życia…

Obiecałaś mi że zachowasz moje wiersze gdy odejdę
Obiecałem ,że zawsze będę obok w snach Cię znajdę
Pisarko ,malarko,poetko
Przejdziemy razem przez życia piekło?

Nie rozumiemy pędzącego świata,który zmierza donikąd
Warto żyć gdy się odnajdziemy tak nagle znikąd
Oddałabyś życie za mnie
Czy warto dla mnie?.

Moja droga malarko namaluj mi wieczny sen
Moja droga pisarko napisz mi jak żyć potrzebuje tego jak tlen
Najdroższa dokąd ten świat zmierza
Potrzebuję Cię jak powietrza

 

Tylko jeden dzień mi wystarczy…

Tylko jeden dzień mi wystarczy
By otrzeć Twoje łzy gdy wszystko charczy
Tylko jeden dzień nam otworzy drzwi
Pulsującej naszej krwi

To tylko jeden dzień
Aby porzucić poranne mgły
Aby spojrzeć głęboko w nasze sny
Lodołamaczem smutnych wspomnień zniszczyć kry

Jeden dzień wystarczy mi
Opanować i okiełznać Twoje łzy
Rozkwitniesz jak na moim podwórku bzy
Ogień piekła pokonamy razem my

W tym jednym dniu pokaż mi swoją duszę
A posklejam Twoje najkrwawsze rany
Tylko siebie teraz mamy
To co los nam przyniesie otrzymamy

 

Matka Ziemia…

Chcę poruszyć wasze serca
Nie bądź dla Matki Ziemi morderca

Jeśli rzucisz na Ziemie papierek
To grasz z Ziemią ohydny pokerek

Zaczynam od papierka a skończę na wojnie
Martwię się o Ziemię nie będę spał spokojnie

Żyjemy w wielkim kręgu życia społecznego
Nie chcecie by Ziemia cierpiała przecież to coś logicznego

Wojna i pokój tyle rozlanej krwi
Człowiek zabija człowieka to mnie w ludziach mdli

Mogę nie myśleć o wojnie
Nie będę mógł już spać spokojnie

Gdy zapłaczesz przed lustrem wspomnień…

Gdy zapłaczesz
Mnie już tutaj nie odnajdziesz
Jestem daleko stąd
Pamiątki rzucone w kąt

Miałaś dla mnie duże znaczenie
Mówiłaś ,że to przeznaczenie
Czy to miało sens ranić siebie nawzajem
Kiedyś pierwszy raz Cię poznałem

Udajesz ,że mnie nie widzisz
Złością  ze mnie kpisz
Wiem jestem żałosny
Nieradosny

Znam każdy szczegół naszego poznania
Lecz bardziej pamiętam szczegół naszego rozstania
Tak bardzo chciałem trwać przy Tobie
Teraz samotnie ten wiersz skrobie

Moja głowa to lustro wspomnień….

 

Kolor życia

Jakie Twoje życie ma kolor?
Szczęścia walor
A może depresji ciemnej otchłani
Gdzie nie możesz przełknąć śliny w krtani

Jeśli jesteś szczęśliwy ludzie Cię zniszczą
Twoje szczęście nienawiścią doniszczą
Kiedy masz depresję i jesteś smutny odchodzą
Nie obdarzą Ciebie dobrą wolą

Świat bawi się w różne kolory życia
Jaki kolor się Tobie objawi z ukrycia
Wielkiej miłości zdobycia
Dotyku czułości odkrycia

Kiedy jesteś na dnie ciemny kolor się pojawi
Dobry człowiek w potrzebie być może się zjawi
Kiedy jesteś na szczycie jasny kolor się pojawi
Czy dalsze szare życie Cię ciekawi?

 

 

 

 

 

Depresja choroba duszy

Dep­resja to cho­roba duszy ogar­nięta nieopi­sanym smut­kiem,który za­lewa od czub­ka głowy po końce stóp.Lu­bi się scho­wać pod kołderkę,a z oczu po­toki łez wyciskać.
Dep­resja od­biera chęci do życia.Sa­mi chce­my być.Nie umie pomóc nikt wyr­wać nas z tej ot­chłani rozpaczy 

 

 

Próżność

Zadumała się dziewczyna nad swoja urodą
Spotkała cud chłopaka z delikatną brodą
Oddała duszę Szatanowi na cześć swojej próżności
Pan Bóg był głuchy na jej czułości

Co tu robić żeby zostać wiecznie młodym
Nie wolno być próżności głodnym
Inaczej starość będzie wieczna
A młodość nie będzie już bajeczna

Zadumała się dziewczyna
Mówili na nią Malina
Zestarzeć się musiała
W próżność z Szatanem grała