Melancholijna Zimna woda otacza mnie

Trafiłaś do szpitala serce pęka
W mej duszy podwójna klęska
Zimna woda otacza mnie
A zło w górę się pnie
Umierasz z cierpienia
Zraniona jest Ziemia
Nie potrafię tego opisać co czuję
Znów smutek swój szanuję
Kiedyś uśmiech był na twarzy
Znów się wszystko w głowie rozkojarzy
Przez pięć minut z Tobą w raju
Ty oglądasz teraz szpitalne mury piekła gaju
Smutny wiersz o tym piszę
Przez ten czas cierpienia wszystkie gwiazdy policzę
To niesprawiedliwe
Słyszę Twój płacz rozpaczliwie
Co mam począć tak daleko
To jak rozlane cierpieniem mleko
Słońce już nie świeci tak do mnie chętnie
Gołębie już nie gruchają tak pięknie
Czarna rozpacz
Skarbie popłacz
Na korytarzu zalana łzami
To smutny czas kochani
Kiedy płaczesz smutek dookoła
To jak zgrzyt zębatego koła
Znów zimna woda otacza mnie
Rozkojarzony czas do mnie lgnie

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *