WSZECHŚWIAT

Wśród ciemnej materii
Gdzieś daleko wśród ciemnej energii
Moja kopia żyje we wszechświecie
Na tej samej planecie
Z innymi decyzjami podjętymi
Decyzjami bezbłędnymi
Być może jestem żeglarzem
Wybitnym malarzem
Ratującym życie strażakiem
Wszechświat wielkimi gwiazdami fascynuje
Na twarzy uśmiech maluje
Gdzieś miliardy lat świetlnych
W obliczeniach obłędnych
Teoria względności
Rodzących się nowych gwiazd płodności
Patrząc w niebo szukam sensu
W tępego mego istnienia bezsensu
Jesteśmy na peryferiach drogi mlecznej
Drogi mlecznej to nazwy bajecznej
Teoria wszystkiego
Nawet istnienia naszego
Wpaść w czarną dziurę
Przebić się przez pyłu chmurę
Loty na Marsa mnie nie interesują
Odległe galaktyki w mej głównie górują
Wszechświat się rozszerza
Miarką mierzenia
Nieuniknione że nasz świat się skończy w chłodzie
Samotnej bryle lodzie
To zarazem smutne jak i radosne
Zniknie piękno świata to proste
Cierpienie zniknie
A Czas szybko mignie

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *