Trwanie życia…

Zastanawia mnie ludzki los
Chwila przemija jak jeden głos
Nie doceniasz zdrowia kiedy choroba zada cios
Jesteś piękny kiedy zdrowie dopisuje
Ludzie powiedzą jesteś brzydki kiedy choroba góruje
Nie dogodzisz wszystkim
Kiedy jesteś nikim
Ślepota mnie przygnębia
Sokoli wzrok gołębia
Tyle jeszcze nie widziałem
Z Bogiem o swój los przegrałem
Choć karty miałem dobre
Za plecami miałem kobrę
Czas presji reakcja
Nie smakuje już kolacja
I tak nie wezmę ciała do nieba
Anioł Ave Maryja w chmurach odśpiewa
Jestem rzemieślnikiem
Przygnębionym Czeladnikiem
Jednooki bandyta
Na lutniach gra muzyka
Ślepota przoduje
Za oknem ktoś muruje
Czasami w modlitwach proszę
Dobrą nowinę głoszę
Rajskich gajów dostąpił
Żebym walczył i nie ustąpił

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *