Month: Marzec 2017

Przełęcz ocalonych

Przełęcz ocalonych
Żołnierzy psychicznie wojną obolałych
Nękany przez współtowarzyszy
A on nie krzyczy
Jego mocną stroną byłą wiara
Wojny kara
On bez broni
Do okopu goni
Ratując ludzkie życie
Podawać rannym picie
Wszyscy z niego żartowali
Później przyznali
Jacy byli mali
Boże daj mi uratować jeszcze jednego
Mawiał a potem jeszcze kolejnego
Bohater z niego wielki
Wszyscy przed nim klękli
Otworzył wszystkim oczy
Po niebiosach pewnie kroczy
Medalami zasłużony
Krwawą wojną pogrążony
To wielki czyn uratować
Nie upaść
Wiara daje siły nadludzkie
Mundurowej kurtce
Chwała mu za to co uczynił
Dowódca nawet się pomylił
Względem niego
Duchem małego
A on ratował na przełęczy ocalonych sam
Oto bohatera wielkie czyny mam

 

Cuda dzieją się gdy wierzysz w nie…

Cuda dzieją się gdy wierzysz w nie
Nawet gdy jest bardzo źle
Dołącz do mnie w podróży czasie
W wielkich gwiazdach masie
Choć wiem że jest ciężko
Z nieba upadniesz na Ziemię miękko
Na szpitalnych korytarzach
Nawet nie śni się w koszmarach
Anioł podał mi rękę
W kroplówkach męce
Czy dalej wierzysz w cuda
Kiedy nic się nie uda
Cuda są w nas
Kiedy w szpitalu wolno płynie czas
W kamienicy wybuchł gaz
Są ranni,domostwo się spaliło
W oczach o cudzie się śniło
Złączmy się kiedy jest ciężko
Serce z rozpaczy na wiele części pękło
Kiedy słyszy terroryzm
Nienawiści czeluści góra
Kiedy słyszysz cuda bo tylko wtedy
Nam się uda
Połączyć się w jeden krąg
Jak pędzący szybko w jednym kierunku pociąg
Zew krwi buzuje
Adrenalina góruje
Aby zło zniszczyć
Świadectwem dobra uczcić