Przełęcz ocalonych

Przełęcz ocalonych
Żołnierzy psychicznie wojną obolałych
Nękany przez współtowarzyszy
A on nie krzyczy
Jego mocną stroną byłą wiara
Wojny kara
On bez broni
Do okopu goni
Ratując ludzkie życie
Podawać rannym picie
Wszyscy z niego żartowali
Później przyznali
Jacy byli mali
Boże daj mi uratować jeszcze jednego
Mawiał a potem jeszcze kolejnego
Bohater z niego wielki
Wszyscy przed nim klękli
Otworzył wszystkim oczy
Po niebiosach pewnie kroczy
Medalami zasłużony
Krwawą wojną pogrążony
To wielki czyn uratować
Nie upaść
Wiara daje siły nadludzkie
Mundurowej kurtce
Chwała mu za to co uczynił
Dowódca nawet się pomylił
Względem niego
Duchem małego
A on ratował na przełęczy ocalonych sam
Oto bohatera wielkie czyny mam

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *