W tańcu letnich dni…

W tańcu letnich dni

rozkwitasz z blaskiem

noc roztapia się

i widzę znów Twoje oczy

mlekiem skąpany krajobraz

łzą bladą spowity

pamiętam ten pejzaż

nad życie

nasz pejzaż

oblany kwieciem

skąpana w cieniu

Twych myśli

okryta magią pocałunków

czuję jak drżysz

schowany w moim dotyku

Byliśmy wtedy niebyciem

niebyciem i nieistnieniem

trwaj w zmysłach złotych liści

Jestem bliżej niż myślisz

Autor wiersza moja kochana Emilka :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *