Category: Poezja-Wiersze

Złamana dusza na parę części

Złamana dusza na parę części
Bez wody
Bez pokarmu
Bez doświadczeń

O złamanej duszy ten wiersz
Rozbitej na parę części
Kochać pragnie
Pełno marzeń bladnie

Rozbicie
Rozmycie
Złamana dusza krzyczy
Nie pragnie już ciszy

Jestem kimś ze złamaną duszą
Tabletki na sen się kruszą
Nieprzespana noc
Brak energii moc

Przy tej muzyce jak zahipnotyzowany
Jak możecie ranić barany
Dokuczacie tej biednej osobie
To samo z was pośmiewisko zrobię

Nikczemnicy co wam zrobiła
Jej życie to istna mogiła
Ranicie duszę na części
Będziecie przeze mnie przeklęci

Podaj rękę bratu i siostrze

A nie rancie jak ostrze
Szkoła tego nie nauczy
Jak dusza od ran się skurczy
Nie boje się śmierci
Tam Bóg z Szatanem coś dla mnie kręci
Czas na podniosłość
To rani moją godność

 

 

To nie ty jesteś Ewą

To nie Ty byłaś Ewą
To nie Ty zabrałaś jabłka raju drzewom
Z raju cię wygnali
Plotki powiadali

Teraz płaczesz gdzieś samotnie
Targają Tobą żądze
To nie twoja Wina
Adama także mogiła

Nie jesteś zła
Tylko Bóg za tobą gna
Targają Tobą pożądania
Na własne żądania

Dość Tych łez
Kocham Cię też
Walczyć z koszmarem
O sen

Ty jak papierowa marionetka grasz
Miłość mi swą dasz
Kochaj mnie na zabój
Nad sobą panuj

 

Jak struna…

Jak struna

błękitnej wiolonczeli

delikatnie przeszywam zimny nokturn

łzy ciekną mi po rękach

wysuszyły oczy

donikąd wiedzie wrzący roztwór

i zaplamiły ściany krwią

gdzie milknie transparentna cisza

melancholia okryła mą twarz

i pragnie mnie w smutku kołysać…

Ze szczytu widzę światła

i ruchomy księżyc

który znów zapomniał

o swoim istnieniu

tyle drżenia w dotyku

i dotyku w drżeniu

pamiętam Twe dłonie

niknące w milczeniu

I zdaję się zapomnieć

znów o mglistej nocy

nad wodą o barwie limeryku

i wśród kwitnącej gwiazdy

widzę Twoje oczy

są smutne

i pełne błękitu…

Autor wiersza Emilia

Dziś przypłynę…

  1. Dziś przypłynę do Twych ust

    rozkwitem będzie moja śmierć

    i nikt jej nie zauważy

    jeden z wielu liści

    nie zmieni krajobrazu

    lecz sprawi

    że przestaniesz marzyć…

    Gdybym mogła

    być silna i trwała

    pokazałabym Ci piękno tego świata

    ale jestem tylko liściem

    dziś przypłynę do Twych ust

    rozkwitem będzie ta chwila

    ale nikt jej nie zauważy

    prócz nas

    potem czarnym spłonę stelażem

    i jeden wiersz

    jeden szept

    jeden pocałunek

    me odejście nie zmieni nic w świecie

    jedynie z Twego oka

    spłynie słona łza

    Będzie Twym kamieniem

    Ukojeniem i bólem moim…

  2. Autor wiersza Emilia.

W Twych smutnych oczkach

W Twych smutnych oczkach
Pełno smutku
Kręcą się łezki
Pieska pocieszki

Widziałem wole walki
Nie poddaj się bez miarki
Z depresji da się wyjść
Też da się kochać,marzyć i śnić

Serduszko moje kochane
Jestem z Ciebie dumny
Spróbowalaś
I walczyłaś

Wierze w ciebie nadal
Bardzo silno
Bardzo emocjonalnie
Jak brzmi moje jedenaste przykazanie?

Całym sobą Tobie oddanie

Skarbuś powrotu do zdrówka życzę :-)

 

Jeśli jesteś poza krawędzią

baner-apel o pomoc- www.zyciepisanegorami.pl

 

I choćby nie wiem

jak było ci ciężko

 

Choćby wszystko co czynisz

nie przyniosło zamierzonego efektu

 

Choćby świat cały

niebo , ziemia i piekło

stanęły przeciw Tobie

 

Ty nigdy nie ulegaj

nie cofaj się w pół kroku

 

Idź mężnie i pewnie

naprzód – wciąż naprzód

 

Bo choćby ostatnią miała być ta droga

pamiętaj…

 

Może poddać się Twoje ciało

lecz nigdy nie serce i dusza

 

Autor wiersza Sebastian Nikiel z Tomiku poezji poza krawędzią.Zapraszam do kupna tomiku Sebastiana :-)

 

 

baner-apel o pomoc- www.zyciepisanegorami.pl

 

 

Tam płynie droga…

Tam płynie droga mojego serca

i smutna wolność

każe mi oglądać się za siebie

imitując niepokój

Tęsknię za letnim powiewem

winorośli Twych ust

Każą mi

ale ja już nie chcę cierpieć

tylko odpływać

znikać

przenikać piruety tej melodii

Jeszcze raz otulę Cię sobą

by przywrócić blask w Twych oczach

i spokój w Twojej duszy

Powracam kochanie

na chwilę

zniszczona i martwa

w przedziwnej sile wdzięczności

Nie martw się nokturn minie

pozostawi Ci po mnie

ślady mojej miłości…

Autor wiersza Emilia :-)

Powiedz do mnie jedno słowo

Jesteśmy z prochu
Czy chodzi o dynamit?
A może kolor aksamit?
Jesteśmy z prochu bo to uczucie miłości

Kim jesteśmy w tym świecie pełnym brutalności
Jesteśmy uczuciem
Jesteśmy pragnieniem
Jesteśmy nadzieją na lepsze czasy

Uczucie zatacza krąg
Kiedy idziemy w zakręt
To i tak podążamy w jednym kierunku
Jedno podnosi drugie

Ja wiem w domu burze
Lecz jesteśmy na jednej chmurze
Wśród dzikich stepów pustynnych
Jesteśmy pragnieniem kochliwych

Kiedy mówisz Kocham
Jest to definicja wszystkiego
Teorii wszystkiego
Naszego serca płonącego

Wierzę w Ciebie
Niż sam w siebie
Powiem Ci jedenaste przykazanie
Kochaj ją jak siebie samego

Nasza miłość przetrwała tyle burz
Kiełkuje wśród krzyków
Błękitne oczka
Wpatrują się w zielone oczka

Bez Ciebie jestem podwójnym ślepcem
Jesteś początkiem i końcem
Jesteś popiołem rozsypanym na czole
Jesteś natchnieniem

Nazywam Cię Twymi oczętami
Spragnionymi spokoju
Ciszy
Melancholii

 

Zycie to taniec

Życie to taniec
Cóż może wyrazić cierpienie
Tańca tchnienie
Teatru zaćmienie

Czym zmagania z codziennością
Nas oboje z naszą miłością
W tym trudnym jesiennym czasie
Samych przykrości grymasie

Wszechświat jak balon nabiera powietrza
Do szkoły pełna teczka
Z czym cierpienia przyszły
Głowy niszczy

Kochanie krzyczę ,że koniec Twego cierpienia
Okrągła jest nasza matka Ziemia
Po śmierci życie toczy się dalej
Dusza jej mojej małej

Kruszynki Alisi
Gdzie jej cierpienie
Rany gojenie
Naszej miłości tchnienie

 


 

Domek z kart

Zycie jak domek z kart
Lekko dmuchniesz powietrzem w karty i się rozpada
Ja dopiero nabieram powietrza
Kiedy jesteś Ty z kart robi się skałą

Jesteś powietrzem
A mój domek z kart z Tobą radzi nieźle sobie
Dopóki nie znajdę się w grobie
Śmierć chodzi za mną powie

Życie jest żartem
gdzie zdobyć pokarm w postaci
Twych zielonych oczków pięknych
Wspominasz,że u Ciebie krzyk

Słysze Twoje zdenerwowanie
Kochanie
Ja też nie mam za wesoło
Gdzie przykrych krzyków słowo

Słowa raniące
W duszy kwitącej
Nasze domy
Krzyków glony

Dobrze ,że mamy siebie
I wspólny cel
Uśnij serdszko
Moja kruszynko

Kiedy Tobie będzie źle
Ciepłe słowo Tobie śle
Będzie lepiej kochana
Wstaniesz nowym dniem i będziesz zaspana